9 lip 2011

Zawsze produkty 3 w 1 bądź 2 w 1 omijałam szerokim łukiem. Przyznam szczerze, że nienawidzę robić peelingu twarzy. Robię go tylko dlatego, aby złuszczyć martwy naskórek i aby krem lepiej się wchłaniał. Nie lubię dlatego, że strasznie trudno jest mi zmyć peeling. Nie mam prysznica, więc peeling twarzy robię nad umywalką i aby go zmyć często męczę się kilka dobrych minut. Dlatego do tego produktu podeszłam jak do jeża. Ok, peeling raz czy dwa razy na tydzień, jakoś wytrzymam, ale zmywać żel peelingujący dwa razy na dzień, to już chyba za dużo.
Dlatego zapraszam do pełnej recenzji poniżej, aby dowiedzieć się, że nie "nigdy nie mów nigdy" :)

Gdzie i w jakiej cenie? - Produkt można kupić w drogerii, cena max. 13 zł.






Skład - Aqua / Water, Sodium Laureth Sulfate, Kaolin, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, PEG-75 Lanolin, Silica, Cocamide DEA, Propylene Glycol, Xanthan Gum, PE, Poliquaternium-7, Isopropyl Alcohol, Zinc PCA, Panthenol, Allantoin, Salicylic Acid, Triclosan, Methylchloroisothiasolinone / Methylisothiasolinon, Fragrance. (źródło: wizaz.pl)

Jak wygląda produkt? - Żel zamknięty jest w 150 ml tubie (ja mam jeszcze + 50 ml gratis). Konsystencją produkt bardziej przypomina mi krem, niż żel. W żelo-kremie znajdują się małe drobinki. Co do zapachu to muszę Wam napisać, że jest boski. Pachnie dla mnie wodą po goleniu. Nie jest to intensywny zapach, dość szybko się ulatnia, ale jak dla mnie zapach jest przepiękny.

Moja ocena - Jestem na tak. Ze względu na zapach, na konsystencję, a co najważniejsze produkt bardzo szybko zmyć z twarzy. Drobiki nie zostają nam twarzy tylko pięknie spłukują się razem z żelem, co dla mnie jest wybawieniem. Żel ładnie nam odświeża buzię, matuje, nie podrażnia. Nie mam problemu z wydobyciem produkt, opakowanie jest bardzo solidne. 







Podsumowanie - 5/5. Nie mam mu nic do zarzucenia. Swoją rolę spełnia. Za niewielkie pieniądze otrzymujemy produkt naprawdę dobrze spełniający swoją rolę.

3 lip 2011

Dziś przedstawię Wam recenzję lakierów z firmy Eveline. Do przetestowania miałam sześć lakierów, trzy przedstawię Wam teraz, a trzy w późniejszym terminie :) Zdjęcia są bez żadnej obórki po to, aby przedstawić rzeczywisty kolor lakieru.

Dziś przedstawię kolory: 631 (różowy), 632 (jasny róż) i 634 (głęboki niebieski).


Gdzie i w jakiej cenie? - Lakiery Eveline można kupić w drogeriach, ceny sięgają max. 10 zł. Wiem, że kosmetyki Eveline można kupić w Rossmanie, ale lakierów nie widziałam, albo "mój" Rossmann nie ma ich w ofercie.

632
632

632

632 + lakier pękający


Jak wygląda produkt? - Lakiery są w szklanych buteleczkach, każdy po 10 ml. Zakrętka jest długa, więc nie ma prawa wyślizgiwać nam się z rąk podczas malowania. Pędzelek długi, porządnie wykonany, 3 pociągnięcia pędzelkiem wystarczą do pomalowania paznokcia.


634
634

Moja ocena - dwie cechy rzuciły mi się od razu w oczy. Po pierwsze kolory: intensywne, soczyste. Niestety w pracy nie mogę sobie na takie pozwolić, ale poza pracą można trochę poszaleć i te lakiery spisują się wtedy doskonale. Po drugie konsystencja - nie jest to konsystencja lejąca, ani też zbyt sucha, jak dla mnie jest żelowa (?). Trudno mi ją opisać, zwał jak zwał, ale spisuje się doskonale. Nie spływa z paznokcia, nie można go nałożyć za dużo.

631
631
631
 
631

Podsumowanie - świetne lakiery. U mnie wytrzymały pełne dwa dni, kobiece dwa dni (mycie naczyń, sprzątanie, mycie psa, pisanie na klawiaturze i inne dziwactwa). Napisałam dwa, ale myślę, że mogły pociągnąć dłużej, po dwóch dniach musiałam je zmyć ze względu na pracę, niestety. Na ogromy plus zasługuje pędzelek i konsystencja. Jeśli szukacie fajnych, soczystych lakierów na lato i nie tylko, to właśnie je znalazłyście.

29 cze 2011

Na początku chciałabym się pochwalić prezentem, jakim dostałam od Piękności Dnia za wygranie w giveawayu.





W paczce znalazła się przepiękna kosmetyczka, żel pod prysznic - wspaniały, letni zapach, baza pod lakier, lakier, konturówka do ust i konturówka do oczu.
Zaczęłam również współpracować z firmami kosmetycznymi.

Synesis przysłało do mnie glinkę marokańską,




Od Vipery dostałam na przetestowanie lakier do paznokci, konturówkę do oczu oraz pomadkę.


Kilka dni temu doszła do mnie paczka, a raczej paka od Lamode. W paczce znajdowały się kosmetyki Eveline: lakiery do paznokci (dwa już wypróbowane, jutro wrzucę zdjęcia), seria kosmetyków do pielęgnacji twarzy Pure Control (strzał w dziesiątkę, idealne dla mojej cery), olejek do opalania i balsam po opalaniu (w sobotę idę na wielkie plażowanie, więc jak znalazł) i kosmetyki z serii Slim Extreme 3D (mam z tej serii krem termoaktywny o którym napiszę Wam więcej, więc myślę, że z tych kosmetyków będę również zadowolona).





zdjęcie bez obróbki, kolory są dokładnie takie jak na zdjęciu.


Chciałabym podziękować również Vexgirl za notkę o Stampsach, mój portfel po wypłacie na pewno ucierpi.

Pytanie do Was: jaki produkt mam Wam opisać w pierwszej kolejności? :)

13 cze 2011

Rzadko zdarza mi się kupić produkt kosmetyczny pod wpływem chwili. Przez kilka dni byłam u siostry w Szczecinie na wielkich zakupach. Okazało się, że zapomniałam wziąć ze sobą kremu na dzień. Zamiast kupić jakiś, który już używałam i mieć na zapas, kupiłam pierwszy lepszy i niestety nie wyszło mi to na dobre. Piszę niestety, ponieważ ten krem to porażka w 100%.


Gdzie i w jakiej cenie? - Krem kupiłam w Rossmannie. Zapłaciłam ok. 10 zł. 

Skład - Aqua, Aloe Barbadensis Extract, Cetyl Ricinoleate, Tridecyl Salicylate, Propylene Glycol, Betaine, Hamamelis Virginiana Extract, Niacinamide, Glyceryl Stearate, Nylon-12, triethylhexanoin, Hexyldecanol, Hexyldecyl Laurate, Glyceryl Stearate Citrate, Cetearyl Alcohol, Caprylyl Methicone, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Octocrylene, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Cucumis Sativus Fruit Extract, Butylene Glycol, Enantia Chlorantha Extract, Oleanolic Acid, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, Ethylparaben, Acrylates/Acrylamide Copolymer, Mineral Oil, polysorbate 85, Panthenol, Parfum, Allantoin, Arginine, Carbomer, Disodium Phosphate. (źródło: doz.pl)

Jak wygląda produkt? - Krem dostajemy w dość ładnym 50 ml słoiczku. Krem na fajną konsystencję: nie za rzadką, ale też nie zbitą. Ładny, świeży zapach.

Moja ocena - No cóż, dałam temu produktowi szansę. Używałam go dzień w dzień przez tydzień. Nie matuje w ogóle. Jak przykład dam Wam moją drogę do pracy.
7.00 - nakładam krem na twarz.
7.20 - wychodzę do pracy.
7.22 - spojrzenie we wsteczne lusterko w samochodzie, myśl: "albo lusterko jest tak brudne, albo zaczynam się powoli świecić"
7.30 - jestem w pracy i pierwsze kroki kieruję do toalety, aby uporać się ze świeceniem.
Test odbył się w komfortowych warunkach przy temperaturze ok. 15 stopni. Nie wyobrażam sobie użycia tego kremu, kiedy za oknem jest 30 stopni.
Czy nawilża? Nie wiem, przez ten efekt zbyt szybkiego przetłuszczania nie zwracałam na to uwagi.


Podsumowanie - 0/5. Naprawdę próbowałam znaleźć choć jedną zaletę tego kremu, ale niestety zapach, opakowanie i niska cena, to niestety ciut za mało.

P.S. W następnym poście mega fotorelacja i moich zakupów oraz przedstawię produkty, które dostałam do testowania :)

3 cze 2011

lDziś nie będzie o kosmetykach, ale o produkcie, który pomoże nam w walce o wymarzoną sylwetkę. Która z nas marzy o szczupłych nogach, płaskim brzuchu i jędrnych pośladkach? Niestety, prowadzę siedzący tryb życia, i w pracy jak i w domu. Nie mam nawyku obżerania się, jem mało, ale niestety strasznie niezdrowo :( A ćwiczenia? No cóż...
Dlatego postanowiłam to zmienić. Nie chcę dbać o zdrowie tylko dlatego, że idzie lato i trzeba się będzie pokazać w stroju kąpielowym, ale dlatego by cieszyć się lepszym zdrowiem i jeszcze lepszym samopoczuciem.
Postanowiłam uderzyć z dwóch stron. Od dwóch tygodni staram się jeść zdrowsze produkty, dużo warzyw, owoców, pić więcej wody mineralnej i zielonej herbaty. Postanowiłam także więcej się ruszać. Jutro np. umówiłam się ze znajomymi na wieczorne pływanie w morzu, a jak :)
Dodatkowo zakupiłam dwa produkty firmy Enancyl. W aptece pani dermokonsultantka powiedziała mi, że będę z tych produktów zadowolona. I jestem. Bardzo. Od dwóch tygodni jestem posiadaczką żelu na cellulit Offensive Cellulite jak i Global Silhouette programu do modelowania sylwetki.
Dziś chciałabym Wam przedstawić recenzję Global Silhouette.


Gdzie i w jakiej cenie? - Ja swój program kupiłam na stronie apteki internetowej Słonik. Cena wydała mi się najbardziej korzystna.

Skład - proszek (olej z krokosza barwierskiego, ksylitol, maltitol, aromat jabłkowy, kwas cytrynowy, krzem, aspartam), płyn (woda oczyszczona, gliceryna, płynny wyciąg roślinny (ogonki czereśni, korzeń pokrzywy, kłącze perzu, liście mate, wytłoczyny z winogron), aromat jabłkowy, wyciąg kakaowy, acesulfam potasu, sorbinian potasu, benzoesan sodu) (żródło: aptekawsieci).

Jak wygląda produkt? - W środku opakowania znajdziemy 140 ml buteleczkę z płynem i miarką 10 ml oraz 14 saszetek z proszkiem. Opakowanie podzielone jest na dwie przegródki, więc nic nam się nie pomiesza.

Moja ocena - Opakowanie, które ja kupiłam zawierało produkty na 14 dni kuracji. W aptekach możecie kupić opakowanie promocyjne, który starczy Wam na 28 dni. Rano odmierzamy 10 ml płynu, który mieszamy z wodą. Jego zadaniem jest oczyścić nasz organizm.Smak jest bardzo dobry, jabłkowy, więc nie ma mowy o kręceniu nosem i szukaniu wymówek. Wieczorem zaś otwieramy jedną saszetkę z proszkiem o działaniu modelującym i albo mieszamy ze swoim ulubionym jogurtem albo wsypujemy do buzi i popijamy wodą. Próbowałam na dwa sposoby, osobiście polecam ten drugi. 

Nie oszukujmy się. Suplementy za nas nie schudną. Bez ćwiczeń i diety możemy zjeść i 10 opakowań, a rezultat będzie mierny, ale dzięki Elancylowi możemy dopomóc sobie w walce o piękne i zdrowe ciało. Z obu produktów jestem bardzo zadowolona. Dokładnie wczoraj skończyłam 14-dniowy program i dziś zaczynam przygodę po raz kolejny. Jakie widoczne zmiany zauważyłam? Na pewno oczyszczenie organizmu z toksyn, przez co mój brzuch stał się bardziej płaski. Skóra stała się bardziej gładka. Nie wiem czy to przez działanie produktu, diety i ćwiczeń, ale stałam się bardziej weselsza, poprawiło mi się samopoczucie.

Podsumowanie - 5/5. Gorąco polecam Wam ten produkt. Na pewno się nie zawiedziecie. Jak już wcześniej wspomniałam przy ćwiczeniach i odpowiedniej diecie produkt ten działa cuda.
Na niedługo opiszę żel Offensive Cellulite z którego jestem jeszcze bardziej zadowolona. A do swojje wish-listy dodałam już balsam nadający efekt opalenizny jak i krem ujędrniający do ciała, z którym wiążę ogromne nadzieje.

Dziś garść rozdań u Blogerek. Ja również zapraszam do zabawy, bo nagrody są bardzo ciekawe :)


Piękność dnia
Za wysoko

Siulka

Katalina





Vanilla





Aktualnaa

2 cze 2011

Niestety (albo stety dla Was:) ) Ag9 nie wysłała mi swoich danych do wysyłki. Czekałam cierpliwie tydzień i nie dostałam żadnych wiadomości. Postanowiłam rozlosować jeszcze raz nagrodę pocieszenia.
Losowanie odbyło przy pomocy radom.org. Nagroda wędruje do:

Kasiek - gratuluję i poproszę o Twoje dane. Adres znajdziesz w stopce :) 

Paczki dla Kleopatre i Agi już są w drodze. A tak wyglądały nagrody przez zapakowaniem w kartony i koperty.




Ostatnio widząc posty Oli  na temat limitki Essence You rock, pożaliłam się, że u mnie limitek nie ma w ogóle, a jak są to pojawiają się kilka miesięcy później, a ja mam wielką ochotę na lipstainy. Ola zaoferowała się, że mi je kupi i wyśle. Ja oczywiście byłam wnieowzięta. Czekam teraz na swoje skarby. Dziękuję jeszcze raz Ola. Ale żeby było śmieszniej... poszłam wczoraj do Natury z zamiarem zakupu lakieru do paznokci, podchodzę do stoiska Essence, a tam limitka You rock! Przez kilka sekund stałam przed stoiskiem i otwartą buzią. Z tego całego podniecenia kupiłam dwa lakiery do paznokci i lipstaina, więc teraz będę miała ich trzy, ale nie żałuję, bo jestem z nich baaardzo zadowolona :)



I jeszcze na koniec chciałabym się podzielić tym, czym zajmuję każdą wolną chwilę :)


"Gra o tron" zawładnęła mną totalnie, książka jak i film. Nigdy nie gustowałam w fantastyce, zawsze omijałam ją szerokim łukiem. "Moja" fantastyka kończyła się na True Blood i sadze Zmierzchu, więc sama byłam zaskoczona, że taka tematyka mi się spodobała. A może Wy znacie serie podobne do "Gry o tron"? Przeglądając dziś katalog Weltbild natknęłam się na "Władcę pierścieni". Nigdy nie czytałam, jak myślicie warto?
background