1 gru 2011

Dziś opiszę Wam ostatni produkt firmy Eveline, który dostałam do przetestowania.

Produkt: Jest to balsam nawilżająco - ujędrniający do skóry suchej i bardzo suchej z serii Spa Professional.

Od producenta: Nawilżająco-ujędrniający balsam sprawia, że skóra staje się maksymalnie wygładzona, ciało perfekcyjnie ujędrnione i wymodelowane. Doskonale nawilża, poprawia elastyczność skóry, niweluje szorstkość i łuszczenie, dzięki czemu przedłuża trwałość opalenizny. Aksamitna, szybko wchłaniająca się formuła zapewnia skórze miękkość i satynową gładkość, a niezwykły zapach kwiatu lotosu orzeźwia i napełnia energią.

Zapach / konsystencja: Balsam otrzymujemy w poręcznym opakowaniu z pompką. Butelka jest ogromna, zawiera 500 ml produktu. Co do zapachu, to jak zwykle, jest cudowny. Wstyd przyznać, ale nie wiem jak pachnie lotos, nigdy nie miałam z nim do czynienia, ale balsam pachnie świeżo, kwiatowo. Mi przypadł do gustu. Sama konsystencja podobna jest do śmietanki, szybko się wchłania, co u mnie jest ogromnym atutem, nawilża skórę.

Moja ocena: U mnie sprawdził się dobrze. Mam skórę normalną w kierunku suchej. Nie jestem pewna czy poradziłby sobie z bardzo suchą skórą. Jestem na tak. Za kilkanaście złotych otrzymujemy ogromną porcję balsamu, którego przyjemnie się używa i ładnie pachnie.


Podsumowanie: Polecam! Ja na pewno balsam kupię ponownie, ale w wersji zapachowej ogórek i zielona herbata. Przypominam, że kosmetyki marki Eveline nie są testowane na zwierzątkach, poza tym myślę, że warto kupować kosmetyki polskich marek, wspierajmy nasz rynek :)

29 lis 2011

Dziś opiszę Wam trzy produkty z kolorówki firmy Eveline.

Produkt: Puder mieneralny Celebrities Beauty, tusz do rzęs Volume Celebrity oraz błyszczyk Colour Celebrity.





Zapach/konsystencja:  Puder mineralny zamknięty jest w bardzo eleganckim opakowaniu. W środku znajduje się lusterko, tak więc możemy poprawić swój makijaż nawet w trudnych warunkach. Tusz do rzęs posiada złote opakowanie oraz silikonową szczoteczkę, natomiast błyszczyk posiada gąbeczkę i takie samo opakowanie jak tusz do rzęs.




Moja ocena: Najbardziej jestem zadowolona z pudru. Ma transprarenty kolor, więc nie ma obawy,że nałożymy go za dużo. Ma mojej tłustej cerze wytrzymuje ok.4 godziny, co jest naprawdę dobrym wynikiem.
Tusz do rzęs bardzo ładnie rozdziela i wydłuża nam rzęsy. U mnie wystraczy jedna wartwa i mam piekne, naturalnie wyglądające rzęsy.
Najmniej do gustu przypadł mi błyszczyk do ust, ale to tylko dlatego, że jestem fanką szminek i błyszczyków używam naprawdę rzadko. Konsystencja błyszczyku przypadła mi do gustu, natomiast co do koloru, to wolę bardziej naturalne.




Podsumowanie: Kosmetyki są naprawdę dobrej jakości. Na pewno każda z nas znajdzie coś dla siebie. Ja z czystm sumieniem mogę Wam polecić puder mineralny.


22 lis 2011

Dziś chciałabym napisać trochę o masłach do ciała z firmy Eveline. 

Produkt: Masła do ciała Eveline o zapachach: zmysłowa oliwka, zniewalający cynamon, soczyste mango. Wszystkie produkty można zakupić w Naturze jak i Rossmanie w cenie ok. 12 zł.


Od producenta: Wszystkie masełka posiadają kwas hialuronowy, który silne nawilża i wygładza, masło shea, który dogłębnie regeneruje oraz witaminę E czyli "źródło młodości".

Zapach/konsystencja: Masełka zamknięte są w 200 ml opakowaniu. Z łatwością widać ile zostało nam kosmetyku. Dodatkowo masełka są zabezpieczone sreberkiem, więc mamy pewność, że nikt w naszym masełku nie grzebał. To co wyróżnia masło Eveline od innych jest kartonowe pudełeczko. Konsystencję mają lekką, co mi absolutnie nie przeszkadza. Co do zapachu to napiszę jedno: CYNAMON! Prawdziwy, wibrujący w nosie cynamon, nie żaden piernikowy ulepek. Na zimę po gorącej kąpieli takie masełko to skarb. Masło oliwkowe pachnie mie bardziej kwiatowo, delikatnie. Najmniej zapachowo spodobało mi się mango. Pachnie słodko, owocowo. Ja wolę zapachy konkretne: zioła, przyprawy, ale na pewno mango znajdzie swoje zwolenniczki.

Moja ocena: Masełka bardzo dobrze nawilżają, świetnie się rozsmarowują,  dość szybko wchłaniają (nie lubię jak mi się piżama klei do ciała :), a co  najważniejsze skóra dość długo pachnie. Na drugi dzień przy wstawianiu skóra, piżama i pościel pięknie pachniała mi cynamonem.

Podsumowanie: Za taką cenę jak najbardziej polecam. Zapachy są tak zróżnicowane, że na pewno każda z nas znajdzie coś dla siebie. Ja z mojej strony na okres zimowy polecam cynamon.

20 lis 2011

Tak, tak wracam :) Przeprowadzka na własną domenę jednak nie wypaliła. Nie miałam z Wami kontaktu, nie mogłam przeglądać moich ulubionych blogów. Na bloggerze czuję, że mam z Wami lepszy kontakt, więc od dziś wszystkie posty będę zamieszczać tutaj :)
Teraz to, na co wszystkie dziewczyny czekają. Wyniki giveaway'a :) Dostałam ponad 80 zgłoszeń co mnie naprawdę cieszy. I tak nagroda główna wędruje do:

Izabeli (bellitkaa@gmail.com)

Druga nagroda wędruje do:
Klaudii Joanny Julii (klaudia121121@wp.pl)

Nagrody pocieszania dostaną:
Yasminella i Fifidorea

Gratuluję wygranych. Proszę wysłać swoje dane do wysyłki na adres: dorota85@gmail.com. Na adresy czekam do środy do ok. 10 rano. W sobotę jadę na urlop, więc chciałabym wysłać Wam nagrody już w środę. Jeśli do tego czasu ktoś się nie zgłosi, ponowne losowanie nagrody odbędzie się ok. 5 grudnia :)
Produkt: Delikatna emulsja do demakijażu do każdego typu cery z serii bioHyaluron 4D marki Eveline.

 Od producenta: Delikatna emulsja do demakijażu 3w1 bioHyaluron 4D to innowacyjna formuła bogata w substancje bioaktywne, która łączy właściwości mleczka, toniku oraz płynu do demakijażu oczu. Niezwykle delikatnie i skutecznie oczyszcza skórę twarzy i oczu, doskonale usuwa nawet wodoodporny makijaż.

Zapach/konsystencja: Emulsja jest bardzo leciutka, dla mojej mieszanej skóry nie jest zbyt ciężka. Nie zapycha, bardzo ładnie pachnie (jak wszystkie kosmetyki Eveline). Emulsja posiada pompkę, dzięki niej produkt łatwo nałożyć na płatek.

Moja ocena: Emulsja bardzo przypadła mi go gustu. Mojej mamie również, która jest maniaczką mleczek do demakijażu. Ja jestem zwolenniczką raczej płynów micelarnych i toników, ponieważ nie pozostawiają tłustej warstwy na skórze. Na tę emulsję też znalazłam sposób. Wyciskam niewielką ilość na dłoń, rozsmarowuję na twarzy, jakby to był krem i dopiero wtedy biorę płatek i przecieram nim twarz. Skóra pozostaje miękka w dotyku i jest oczyszczona.

 Podsumowanie: Z produkt jestem zadowolona. Czy kupię ponownie? Nie wiem, ale moja mama kupi na pewno. Polecam mleczko dla skór normalnych i suchych, ale jak widać na cerach mieszanych również się sprawdzi.
Produkt: Krem na dzień i na noc do cery + 25. Krem można dostać również w innych przedziałach wiekowych: +35, +45 i +55, tak więc każdy znajdzie coś dla siebie. Krem można dostać w sieci Rossmann.
 Od producenta: Innowacyjna seria kosmetyków do pielęgnacji twarzy z kwasem hialuronowym łączy intensywne i głębokie nawilżanie z terapią przeciwzmarszczkową dostosowaną do indywidualnych potrzeb skóry. HYDRA EXPERT krem po 25 roku życia to unikalna formuła z kwasem hialuronowym, która utrzymuje wewnętrzne nawilżenie głębokich warstw skóry na optymalnym poziomie i stwarza wyjątkową ochronę przed nadmierną utratą wody.

 Zapach/konsystencja: Krem dostajemy w kartoniku, sam słoik jest ze szła i na półce w łazience wygląda bardzo atrakcyjnie. Konsystencja kremu jest bardzo delikatna, szybko się wchłania. Zapach bardzo świeży, nie przytłaczający.

 Moja ocena: Mimo mojej mieszanej/tłustej cery krem bardzo dobrze mi ją nawilżył. Po 2-3 godzinach twarz zaczynała się lekko świecić, ale jak na krem nawilżający matowił dość długo. Kremu używałam przede wszystkim będąc w domu, do pracy wolę kremy bardziej matujące. Jak dla mnie wystarczyła dosłownie kropelka kremu. Dodatkowo używałam go po zmyciu maseczek lub peelingu, kiedy skóra potrzebowała oddechu i sporej dawki nawilżenia. I właśnie w tej roli sprawdził się znakomicie!

 Podsumowanie: Polecam przede wszystkim dla osób z normalną i suchą cerą. Jak kremu będę używać przede wszystkim po zabiegach kosmetycznych, ale wydaje mi się, że jak okres grzewczy ruszy pęłną parą ten krem będzie doskonałym nawilżaczem.
Przepraszam, że tak długo nic nie pisałam, ale wstając w piątek z łóżka coś czułam, że będę chora. Od razu tego samego dnia poszłam do lekarza i stwierdził, że mam anginę. Tydzień zwolnienia, leżenie w łóżku i pocenie się i te sprawy. Dziś chciałam Wam opisać roll on pod oczy marki Eveline. Widzę, że dużo blogerek wpadło na pomysł, aby właśnie teraz opisać ten produkt. Mam nadzieję, że nie będę się powtarzać :)
Odnośnie giveawaya. Mam ponad 60 zgłoszeń co bardzo mnie cieszy. Jeśli nie wiesz czy Twoje zgłoszenie doszło, napisz do mnie, na pewno odpiszę :)
Od tego miesiąca będę również uwieczniać na zdjęciach moje kosmetyczne haule i zużycia. Nigdy tego nie robiłam, zawsze na blogu były tylko i wyłącznie recenzje, ale mam nadzieję, że sobie poradzę. Przechodzę już do recenzji produktu.

 Produkt: Eveline – Bio Hyaluron 4D – roll – on pod oczy. Roll -on jest częścią serii Bio Hayluron 4D.

 Od producenta: Liftingujący roll-on pod oczy bioHyaluron 4D to innowacyjna formuła z biokwasem hialuronowym oraz roślinnymi komórkami macierzystymi. Przynosi ulgę przemęczonym oczom oraz daje natychmiastowy efekt odświeżenia. Pobudza mikrokrążenie, zmniejszając cienie i obrzęki. Intensywnie nawilża, błyskawicznie ujędrnia i wygładza zmarszczki. Redukuje zarówno oznaki upływającego czasu, jak i symptomy zmęczenia, stresu i przepracowania. Rozświetla skórę wokół oczu sprawiając, że spojrzenie odzyskuje promienny blask.

Zapach/konsystencja: Produkt ma formę żelu. Zapachu nie wyczuwam. Roll-on ma pojemność 15 ml. Zamknięty jest w kartoniku razem z ulotką.




Moja ocena: Roll – on ma przede wszystkim działać na dwóch płaszczyznach: redukować zmarszczki oraz redukować obrzęki i cienie. Jak z tym pierwszym nie do końca sobie poradził to z drugim poradził sobie znakomicie. Jak Bóg poskąpił mi bujnych włosów i idealnej cery, tak w moją skórę wokół oczu włożył chyba najwięcej pracy. W wieku 26 lat nie mam aż tak widocznych zmarszczek, nie mam cieni pod oczami, korektora nie używam w ogóle,więc co do właściwości redukcji zmarszczek nie będę nie wypowiadać. Roll on ładnie nam napina skórę. Największą zaletą produkt uważam właściwości chłodzące. Mimo, że produkt trzymam w łazience, gdzie jest ciepło, żel doskonale chłodzi i odświeża skórę. Pracując po nawet 14 godzin dziennie przy komputerze, sztucznym świetle i klimatyzacji oczy mam czasem tak czerwone i spuchnięte, że boję się spojrzeć w lustro. Jestem ciekawa jak sprawdzi się w lato, kiedy dodatkowo produkt będę trzymać w lodówce :)

 Podsumowanie: Roll on polecam przede wszystkim osobom, które mają cienie i obrzęki pod oczami, u nich produkt na pewno się sprawdzi. Ja produkt kupię ponownie ze względu na efekt chłodzący.

 Dla wszystkich niezdecydowanych zapraszam do Drogerii Natura, gdzie od dziś kosmetyki Eveline są w promocji. Roll on można dostać już zz 10,99 zł. Myślę, że za taką cenę warto wypróbować :) A może i Wam przypadnie do gustu?

19 lis 2011

Produkt: CeraNova z algami + 30. Produkt do kupienia tylko w aptekach. Koszt 60 tabletek (miesięcznej kuracji) to ok. 30 zł. Bardzo żałuję, że omięła mnie promocja na Gruponie, gdzie można było kupić tabletki z ponad 50% zniżką.

Od producenta: Aby uzupełnić niedobory, nawilżyć i ujędrnić skórę od środka oraz wzmocnić jej strukturę, firma BioGarden wprowadziła na rynek preparat CeraNova z algami 30+ – suplement diety stworzony na bazie spiruliny, likopenu i witaminy C. Preparat uzupełnia dietę w składniki poprawiające jędrność skóry. Jego składniki zostały dobrane tak, aby opóźnić proces starzenia się skóry.

Zapach/konsystencja: Opakowanie zawiera 60 tabletek. Są one bardzo łatwe do połknięcia. Należy przyjmować dwie tabletki dziennie. Ja biorę jedną po śniadaniu, a drugą popołudniu.

Moja ocena: Przed rozpoczęciem kuracji z Ceranova z algami przez trzy miesiące zażywałam Ceranova z bratkiem, z którego byłam zadowolona.  Miałam w planach zakupienie Caranova z algami, ponieważ zauważyłam, że moja skóra powoli traci jędrność, staje się ziemista i pozbawiona blasku.  Tym bardziej ucieszył mnie fakt, kiedy dowiedziałam się, że wygrałam dwa dowolne wybrane przeze mnie produkty BioGarden w konkursie na facebooku. Nie wahając się ani chwili wybrałam dwa opakowania Caranova z algami. Tabletki zażywam od ok. 5 tygodni. Przez ten czas zauważyłam delikatne napięcie skóry, cera nawet po całym dniu zachowuje swój blask. Nie piszę, że po 14 godzinach pracy wygląda jak z rana, ale nie jest ziemista, nie wygląda na przemęczoną. Moje zmarszczki mimiczne, zwłaszcza te wokół oczu powoli się spłycają. Nie używam jeszcze kremów przeciwzmarszczkowych, więc te ekefty mogę śmiało przypisać tym tabletkom.

 Podsumowanie: Wiem, że moja cera jest mi wdzięczna. Karmię ją z zewnątrz (kremami) jak i od wewnątrz (Ceranova). Powoli zauważam rezultaty, więc kurację będę stosować nadal. Oprócz Ceranova z bratkiem i aloesem stosowałam również błonnik z BioGarden. Mam zaufanie do tej firmy, wiem, że to co łykam będzie miało pozytywny skutek na moją cerę i ciało. Z czystym sumieniem polecam.
  • Produkt :  Clean & Clear rozświetlający żel myjący z serii Morning Energy. Uwaga! Żel ten dostępny jest tylko w sieci Rossmann.

  • Od producenta:
Morning Energy rozświetlający żel myjący to delikatny żel, którego unikalna formuła dodaje Twojej skórze energii i rozświetla ją na cały dzień. Jest on na tyle delikatny, że możesz go używać codziennie.
  • Zapach/konsystencja: Żel ma bardzo piękny zapach. Owocowo - mentolowy.  Żel posiada małe granulki oraz złotą poświatę. Po spienieniu go zyskuje normalny biały kolor. Konsystencja dość gęsta, ale wydaje mi się, że żel nie jest wydajny. Albo to przez tę właśnie konsystencję albo fakt, że buteleczka zawiera tylko 150 ml żelu.
  • Moja ocena: Żel mimo, że zawiera SLS w składzie nie wysuszył mi skóry. Do cer normalnych i suchych raczej się nie nada. Powiem szczerze, że kupiłam ten żel tylko i wyłącznie dla zapachu. Nic specjalnego dla naszej cery nie robi, po prostu ją dokładnie oczyszcza. Jedyne czego mogę się przyczepić to te granulki, które niestety przez dołączoną do buteleczki pompkę, się po prostu nie wydostają.
  • Podsumowanie: 4/6. Jestem zadowolona z żelu. Kupiłam go dla zapachu i tutaj się nie zawiodłam. Dobrze oczyszcza, pozostawia wrażenie czystej skóry. Polecam, aczkolwiek raczej nie kupię go ponownie. Wolę żele apteczne, ale nie wykluczam, że kiedyś go kupię, ale w innej wersji zapachowej.
Produkt:  Glicerini – glicerynowy superskoncetrowany krem – maska do rąk i paznokci firmy Eveline. Krem zamknięty jest w 100 ml tubie na zakrętkę. Dostaniemy go we wszystkich większych drogeriach.

Od producenta:

1. intensywnie nawilża
2. głęboko odżywia
3. regeneruje
4. rozjaśnia przebarwienia
5. wzmacnia paznokcie 48h
6. doskonale wchłaniająca się formuła
NATURALNE SKŁADNIKI AKTYWNE:
Glicerynowy krem-maska do rąk kompleksowa ochrona 5 w 1 intensywnie nawilża, odżywia regeneruje dłonie i pomaga zachować ich młodzieńczy wygląd. Rozjaśnia przebarwienia oraz sprawia, że nawet bardzo zniszczone i przesuszone dłonie stają się niezwykle miękkie i satynowo gładkie. Wyjątkowa formuła doskonale chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Bogactwo składników o wielokierunkowym działaniu to komfort dla dłoni, które na długo pozostaną odżywione, zregenerowane i aksamitnie gładkie w dotyku. Dodatkowo krem wzmacnia paznokcie i pielęgnuje skórki wokół nich

Zapach / konsystencja: Bardzo podoba mi się zapach kremu. Jest ciepły, otulający, czuć mleko i miód, w sam raz na chłodniejsze dni. Konsystencje ma dość rzadką, co w moim przypadku jest zaletą, ponieważ bardzo szybko się wchłania. Krem bardziej przypomina żel, który w kontakcie ze skórą zmienia się w wodę.




Moja ocena:  Kremu używam nie tylko na noc, ale również w ciągu dnia. Na noc nakładam grubszą warstwę dodatkowo wmasowując krem w skórki i paznokcie. Krem dobrze nawilża, wygładza skórę.  Za niską cenę otrzymujemy naprawdę dobry krem, który dla ludzi którzy pracują „przy papierach” albo po prostu zależy na szybkim wchłanianiu się kremu, może być wybawieniem. Zapach bardzo mi się podoba. Napiszę to po raz kolejny, że firma Eveline powinna wypuścić na rynek mgiełki do ciała, bo zapachy kosmetyków mają wspaniałe. Jedyne czego mogę się przyczepić to zakrętka. Trzeba niezłej wprawy mając krem wylany na dłoni zakręcić je nakrętką.


Podsumowanie: 5,5/6. Nie mam się czego przyczepić. Krem działa, szybko się wchłania, doskonale pachnie. Polecam serdecznie.

Znów dzięki współpracy z La Mode mogę testować kosmetyki firmy Eveline. Jestem bardzo wdzięczna La Mode za te kosmetyki, gdyż dzięki tej współpracy poznałam markę Eveline, która stała się moim faworytem wśród kosmetyków pielęgnacyjnych. Kosmetyki dostałam już jakiś czas temu, ale chciałam, aby ta nowa współpraca była już na nowej stronie. Kosmetyki testuję cały czas, mam już swoich faworytów. Niedługo zamieszczę poszczególne recenzję oraz napiszę jaki kosmetyk zawładnął sercem mojej mamy :)
Do testowania dostałam:


20 paź 2011

Zapraszam wszystkich na rozdanie na mojej nowej stronie :)
http://daily-skincare.pl


15 paź 2011

Zapraszam na recenzję kremu do rąk Glicerini:



Jednocześnie zapraszam wszystkich subskrybentów tego bloga do obserwowania Daily Skincare.

10 paź 2011

Zapraszam :) Daily Skincare


8 paź 2011

Witam Was,
od dziś strona pin me up jest nieaktywna. Wszystkich zainteresowanych zapraszam na moją nową stornę z recenzjami DAILY SKINCARE

Do zobaczenia :)

25 wrz 2011

Witam Was,
moja nieobecność spowodowana jest pracą (jak zwykle) i wielką niespodzianką :) Pracuję w branży hotelarskiej, gdzie wrzesień jest o (dziwo) bardziej oblegany przez turystów niż okres wakacyjny, więc na pracę nie narzekam. Pisze tego posta właśnie z pracy. Czekają mnie trzy bardzo pracowite dni po 15 godzin dziennie, a później mam nadzieję z górki, aż do okresu świąteczno - sylwestrowego.
Niespodzianka będzie dotyczyć nowego adresu bloga, nowego wyglądu, ale narazie o tym cicho sza :)
W najbliższych dniach pochwalę się kolejną współpracą z La Mode, a teraz uciekam dalej pracować :)


9 wrz 2011

Chciałabym Was się zapytać jak wyglądają zakupy kosmetyczne w sklepach wolnocłowych na lotniskach? Przyznam szczerze, że będąc na lotniskach nigdy nie kupowałam kosmetyków tylko alkohol, albo wyręczał mnie ojciec, który bardzo często bywa na lotniskach. Nadarza mi się okazja zrobienia zakupów, ponieważ moja mama leci na tydzień do Hurghady.
Jako, że perfum mam kilka flaszek chciałabym kupić kosmetyki Clinique, dokładnie to System 3 kroków. Czy za wyznacznik ceny na lotniskach mogę wziąć cennik z TEJ strony? Jako, że mama z angielskim nie za bardzo sobie radzi będę musiała napisać "liścik" do ekspedientki i czy mogę poprosić w nim o próbki?
A może Wy znacie jakieś dobre kosmetyki pielęgnacyjne, których u nas w Polsce nie można kupić, albo można, ale kilka razy drożej niż zagranicą? :)

Za pomoc i wszystkie rady będę bardzo wdzięczna :)

31 sie 2011

Jako ostatni produkt z firmy Eveline ocenię krem antybakteryjny krem nawilżający z serii Pure Control. Jeśli chodzi o kremy do twarzy to jestem wymagająca. Mają matować skórę, ale jednocześnie nawilżać. Szybkie wchłanianie się kremu też uważam za bardzo ważne. Czy krem z serii Pure Control spełnił moje wymagania? I tak i nie.



Gdzie i w jakiej cenie? - Produkty z serii Pure Control dostaniemy w Rossmannach (ale jak zauważyłam w moim mieście nie we wszystkich). Cena ok. 15 zł.

Jak wygląda produkt? - Krem dostajemy w AŻ 75 ml tubie. Konsystencja kremu jest lejąca, takie właśnie lubię. Zapach typowy dla kosmetyków z serii Pure Control, bardzo rześki, z rana stawia na nogi.






Moja ocena - Krem bardzo szybko i dobrze się wchłania. Wystarczy mała ilość kosmetyku na całą twarz, przez co krem jest strasznie wydajny, zwłaszcza gdy, tak jak ja, używam go tylko na dzień. Po aplikacji cara wygląda na bardziej wygładzoną i świeżą. Jedynie czego krem nie robi, albo robi, ale na krótką metę jest matowienie. Nie wiem czy to ostatnio przez pogodę czy przez krem, skóra po ok. 3 godzinach już mi się świeciła.



Podsumowanie - Ogólnie do kremu nie mogę się przyczepić, bo jeszcze żaden krem nie matował mi skóry tak, jakbym tego chciała. Oczywiście krem nie poleci w kąt. Będę go używać na noc na zmianę z kwasami, a jak zrobi się trochę zimniej za oknem dam  mu ponowną szansę. Myślę, że dla skóry lekko mieszanej będzie idealny, jednak dla mojej mieszanej w kierunku tłustej przyda się coś, co będzie bardziej matował.

30 sie 2011

Czas na drugą część recenzji lakierów Eveline. Pierwszą część znajdziecie pod tym linkiem.
Tym razem przedstawię kolory: 633 (morsko - niebieski), 635 (niebieski) oraz 636 (pomarańczowo - czerwony).
W sumie mogę podpisać się pop poprzednią recenzją. I tym razem lakiery mnie nie zawiodły. Super, żelowa konsystencja, łatwość w malowaniu to główne atuty lakierów. 













Polecam je Wam serdecznie. Ja z chęcią wypróbuję inne lakiery Eveline, a już na pewno te pachnące :)
background